Rozgrywki sezonu zasadniczego pierwszej ligi siatkarzy z udziałem Avii Świdnik zakończone. Śmiało można powiedzieć sukcesem, czyli czwartym miejscem przed fazą play-off. Dlaczego sukcesem?

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Otóż Avia przed startem wcale nie była murowanym faworytem do premiowanego miejsca, a ruchy kadrowe nie napawały optymizmem. Jednak mimo wszystkich przeciwności i kryzysu formy w końcowym etapie rozgrywek, udało się dopiąć swego i po raz kolejny powalczyć o prawo gry w jednej z najlepszych lig na świecie - PlusLidze.
Transferowe hity i kity

Przed sezonem Avia sprowadziła pięciu zawodników. Rozgrywających: Łukasza Makowskiego i Rafała Grabarczyka, przyjmującego Oskara Dziewita i środkowych: Michała Jaskulskiego i Adama Michalskiego. W przekroju całego sezonu, tylko Makowski i Michalski okazali się prawdziwymi wzmocnieniami. Grali w większości meczów i to na dobrym poziomie, pomimo młodego wieku (odpowiednio 20 i 21 lat). Jaskulski do czasu kontuzji też był pożyteczny, później nie odnalazł już formy. Grabarczyk i Dziewit nie spełnili oczekiwań, choć ten drugi w końcówce sezonu trochę pograł udowadniając, że nie pokazał jeszcze pełni swoich możliwości.

Spore ryzyko - ale i wymierne korzyści

Początek sezonu nie należał do Avii, słabe wyniki i gra skłoniły trenera Lemieszka do zmian w składzie. Na przyjęcie z ataku został przesunięty Wojciech Pawłowski, a jego miejsce zajął Dominik Wojcicki. Pokerowa zagrywka zdała egzamin. Zdecydowanie poprawiła grę w ataku, a także blok. Nowe ustawienie pomogło Avii wygrać siedem meczów z rzędu, w których zawodnicy Lemieszka przegrali tylko jednego seta, inkasując w serii 21 oczek.

Gwiazda może być tylko jedna... na pewno?

Gdyby Dominik Wójcicki prezentował formę z pierwszej rundy przez cały sezon, z wyborem gwiazdy sezonu zasadniczego nie byłoby problemów. Na dobrym poziomie grał jednak tylko pół sezonu, a to zdecydowanie za mało. Na to wyróżnienie zasłużyło dwóch graczy. Jakub Guz i Mariusz Kowalski. Obaj w taktyce z Pawłowskim na przyjęciu wykonywali robotę za trzech, za co chwalili ich trenerzy drużyn przeciwnych. Przez niemal cały sezon przyjęcie Avii było na dobrym poziomie, co w dużej mierze było zasługą wymienionej dwójki.

Popis sezonu - czyli Fart wbity w parkiet

Najlepszy mecz Avii w sezonie. Bez problemu można go wskazać. To wyjazdowa potyczka z Fartem Kielce. Świdniczanie wygrali na terenie farciarzy 3:0, w ostatnim secie gromiąc gospodarzy (ówczesnych liderów ligi) do 10. Były też wpadki, jak choćby przegrane wyjazdowe spotkania z Energetykiem Jaworzno 1:3, czy Morzem Bałtyk Szczecin 0:3.

***
Oni grali najlepiej w sezonie

Mariusz Kowalski, libero
W systemie z Wojciechem Pawłowskim na przyjęciu miał dwa razy więcej pracy, ale poradził sobie bardzo dobrze. Był pewnym punktem drużyny, dbał o dobre przyjęcie, ale i nieźle radził sobie w obronie. Mówią o nim, że jest jak wino: im starszy tym lepszy.

Jakub Guz, przyjmujący
Avia w końcu doczekała się kapitana z prawdziwego zdarzenia. Wychowanek Avii bardzo dobrze wpływa na atmosferę w zespole, a ponadto jest jednym z wyróżniających się zawodników. Rzadko schodzi podczas meczu z boiska, praktycznie nigdy.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!