Dzisiaj do jednego z bloków przy ul. Tymiankowej wejdzie komornik. Ma wprowadzić tam nowego właściciela, który kupił zlicytowany lokal. Problem w tym, że mieszka tam kobieta, dla której na razie nie ma mieszkania socjalnego. Eksmisja oznaczałaby wyrzucenie jej na bruk.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
To nie pierwsza próba pozbycia się z mieszkania Elżbiety Lalki. 9 grudnia komornik w towarzystwie nowego właściciela próbował wejść do lokalu. Na jego drodze stanęli członkowie Kancelarii Sprawiedliwości Społecznej, która świadczy bezpłatnie pomoc. Działacze zablokowali klatkę schodową. Skończyło się na przyjeździe karetki, bo pani Elżbieta zasłabła. - Zainteresowaliśmy się tą sprawą, bo eksmisja na bruk jest niezgodna z przepisami polskiego prawa. A w momencie kiedy pani Elżbieta zostałaby usunięta z mieszkania, oznaczałoby to jego złamanie - tłumaczy Grzegorz Nowicki z KSS.

Lokatorka znalazła się w trudnej sytuacji, kiedy okazało się, że jej mąż zadłużył gospodarstwo domowe. Jej mieszkanie zlicytowano za 90 tys. zł.

- To spokojna osoba, nigdy nie sprawiała żadnych, nawet najmniejszych, problemów. Wszyscy w bloku współczujemy jej, sytuacja, w której się znalazła jest straszna - mówi Wiesław Święch, sąsiad pani Elżbiety. Ale zaznacza: - Rozumiemy jednak też sytuację nowego właściciela. Zgodnie z prawem to jego mieszkanie.

Eksmisja jest możliwa, ale tylko wtedy, kiedy Urząd Miasta będzie w stanie dać pani Elżbiecie lokal socjalny. - Będzie gotowy za miesiąc - zapewnia Ewa Lipińska, dyr. Wydziału Spraw Mieszkaniowych UML. Dlaczego dopiero za miesiąc?

- Przede wszystkim musieliśmy znaleźć lokale dla pogorzelców z ul. Dominikańskiej 7. Ale lokal dla pani Lalki mamy przygotowany przy ul. Mełgiewskiej. Musimy go tylko wyremontować - usłyszeliśmy w magistracie.

Z Elżbietą Lalką
udało nam się wczoraj porozmawiać jedynie telefonicznie. Drzwi do jej mieszkania były zamknięte. - Jestem w szpitalu. Ta cała sytuacja sprawiła, że musiałam udać się do lekarza - powiedziała nam przez telefon kobieta.

Straciła mieszkanie z powodu zadłużenia. Nie płaciła czynszu, więc lokal został zlicytowany. - Cierpię za długi męża - tłumaczy swój dramat pani Elżbieta.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!