Dwoje mieszkańców Poniatowej przetrzymywało w mieszkaniu 40-letniego mężczyznę. Bili go i znęcali się nad nim. Odzyskał wolność przez przypadek.

Policjanci z Opola Lubelskiemu wykonując rutynowe czynności służbowe udali się do jednego z mieszkań w Poniatowej zajmowanego przez 34-letniego mężczyznę i 26-letnią kobietę. - W jednym z pomieszczeń odnaleźliśmy przestraszonego mężczyznę, który rozpłakał się na widok funkcjonariuszy i poprosił o zabranie go stamtąd - relacjonuje st. asp. Edyta Żur z komendy w Opolu Lubelskim.

40-latek wyznał, że od dłuższego czasu jest przetrzymywany przez gospodarzy. - Z jego relacji wynikało, że młodzi ludzie niejednokrotnie wyzywali go, szarpali, a nawet bili - dodaje Edyta Żur. Policjanci ustalili, że para ta wiosną ubiegłego roku obiecała pokrzywdzonemu pracę i mieszkanie. Później jednak zamykali go w domu, używali wobec niego przemocy i zabraniali wychodzić. 40-latek, choć miał okazję uciec, nie zrobił tego, gdyż był zastraszany.

- Obydwoje zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty znęcania się nad mężczyzną. Przyznali się do zarzucanych im czynów - wyjaśnia Żur.

Grozi im teraz do 5 lat pozbawienia wolności.

Kryminalne

Komentarze (4)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!