W sobotę piłkarze ręczni Azotów po raz trzeci zagrają w półfinale mistrzostw Polski z Vive Kielce. Tym razem we własnej hali. Spotkanie rozpocznie się pół godziny wcześniej niż zazwyczaj - o 17.30 (zmiana nastąpiła ze względu na relację telewizyjną). Po dwóch wyjazdowych potyczkach puławianie przegrywają rywalizację 0:2, a walka toczy się do trzech zwycięstw.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Vive wygrało z Azotami 31:18 i 34:26. Puławianie zapowiadają, że w sobotę postarają się wykorzystać atut własnej hali oraz doping fanów i powalczą o pierwsze zwycięstwo. Przypomnijmy, że kielczanie w tym sezonie jeszcze w kraju nie przegrali.

Jeśli Azoty rzeczywiście w sobotę wygrają, wówczas dzień później rozegrany zostanie czwarty mecz, również o 17.30. Jeżeli jednak po raz trzeci górą będą piłkarze Vive, wtedy kielczanie awansują do finału, a gospodarzom pozostanie walka o brązowy medal. Przeciwnikiem będzie zespół MMTS Kwidzyn lub Wisły Płock.

- Jesteśmy zespołem o klasę słabszym od Vive. Nasz najlepszy zawodnik Wojciech Zydroń nie mieści się w ich 20-osobowym składzie. Cieszy mnie jednak, że chłopcy na tyle, ile mogli walczyli - twierdzi trener Bogdan Kowalczyk.

Najwięcej bramek dla Azotów rzucił Zydroń, natomiast najwięcej braw zebrał Piotr Wyszomirski, który dwoił się i troił, aby zatrzymać niezwykle ofensywnie grających kielczan. "Wyszu" wygrał wiele pojedynków sam na sam, obronił kilka rzutów karnych, a nawet… zdobył jedną z bramek. W składzie puławian brakuje Remigiusza Lasonia, który przechodzi rehabilitację po urazie stopy.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!