Jeżeli ktoś narzeka na brak sportowych emocji, to w sobotę na pewno będzie usatysfakcjonowany. W roli głównej wystąpią piłkarki i piłkarze ręczni, którzy na niemal przez cały dzień zawładną lubelską halą Globus. A wszystko w ramach "Pikniku z piłką ręczną", który rozpocznie się o godz. 14.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
Pierwotnie piknik miał odbyć się 10 kwietnia, ale z powodu katastrofy prezydenckiego samolotu i ogłoszonej żałoby narodowej, imprezę przeniesiono na 8 maja. Kibice na tym nic nie stracili, a wręcz przeciwnie, obejrzą jeszcze ciekawszy mecz.

Oczywiście głównym punktem pikniku będzie finał Pucharu Polski mężczyzn, w którym aktualny mistrz Polski i pierwszy tegoroczny finalista rozgrywek ligowych Vive Kielce zmierzy się z Zagłębiem Lubin. Będzie to powtórka finału sprzed roku, w którym lepsi okazali się szczypiorniści trenera reprezentacji Polski Bogdana Wenty.

- Vive jest zdecydowanym faworytem - przyznał Bogdan Kowalczyk, szkoleniowiec Azotów, które w ostatnich tygodniach walczyły w play-off z jednym i z drugim zespołem. W sobotę kibice zobaczą nie walkę o puchar, ale również wielu byłych i obecnych reprezentantów Polski, którzy w ostatnich latach wracali z medalami mistrzostw świata i Europy.

Mecz Vive z Zagłębiem rozpocznie się o 19. Cztery godziny wcześniej na parkiet wybiegną szczypiornistki SPR Lublin i Zagłębia. Z pewnością i tutaj emocji nie zabraknie, w końcu to finał mistrzostw Polski. Po dwóch spotkaniach na Dolnym Śląsku, rywalizacja na dwa mecze przenosi się do Lublina. I właśnie tych dwóch zwycięstw potrzebują nasze mistrzynie, aby po raz 15. sięgnąć po krajowy czempionat.

Piłkarki Zagłębia będą wspierali ich koledzy, a lubelski zespół liczy na doping swoich fanów. Pełna hala może zdeprymować rywalki i pomóc SPR w odniesieniu kolejnej wygranej. Kibice już wiele razy byli ósmym zawodnikiem, a przy kłopotach kadrowych ich wsparcie będzie tym bardziej ważne. - Atut własnego boiska jest groźną bronią - zgadza się Dorota Małek, rozgrywająca SPR.

Bilety na sobotni piknik kosztują 30 zł (rodzinny - opiekun z dzieckiem), 25 zł (normalny) i 15 zł (ulgowy). Wejściówka
obowiązuje na cały dzień, a dzięki specjalnej opasce, jaką otrzyma każdy posiadacz biletu, będzie można w dowolnym momencie wyjść i wejść do hali. Jeżeli ktoś chce zaoszczędzić sobie stania w długich kolejkach przed kasą, bilet może zakupić w przedsprzedaży - w kasach hali Globus (w godz. 10-18) oraz w siedzibie klubu przy ul. Mełgiewskiej 2 (8-15). Wszystkie wejściówki zakupione w kwietniu zachowują ważność i uprawniają do wejścia na sobotnie spotkania.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!