Szykują się zmiany w udzielaniu chorym nocnej i świątecznej pomocy medycznej. Zamiast u dyżurujących praktyk lekarzy rodzinnych, znów bez przeszkód będziemy mogli wieczorami i w święta szukać pomocy w pogotowiu ratunkowym oraz szpitalnych izbach przyjęć. Kończą się prace nad zmianami w przepisach prawnych.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij
- Szkoda, że tak późno - komentuje 32-letnia Małgorzata Bujarczyk. Wieczorem trzy dni temu poczuła się źle. Dostała bardzo wysokiej gorączki, dreszczy, z bólu pękała jej głowa. - Wystraszona przypadkami odpadania skóry po lekach nie chciałam sama się leczyć - opowiada. - Nie miałam jednak pojęcia, gdzie o tej porze szukać lekarza. Jedyne co mi przychodziło do głowy to pogotowie. Zadzwoniłam tam, ale jak usłyszeli, co mi dolega, kazali iść do mojej dyżurnej praktyki. Problem w tym, że nie miałam pojęcia, gdzie się ona mieści. W mojej przychodni była taka informacja, ale ja rzadko choruję. Nie zapamiętałam jej - tłumaczy pani Małgorzata.

Kobieta pojechała na izbę przyjęć do szpitala, wysłuchując uwag, że nie tu powinna trafić. Została jednak przebadana. Szpitale przyznają, że tzw. lekko chorzy z gorączką czy przeziębieniem są dla nich problemem.

- Ludzie w razie zachorowania zamiast iść do swojej dyżurnej praktyki, po staremu wolą udać się do szpitala. Tymczasem stawka wyliczona przez NFZ na funkcjonowanie szpitalnych oddziałów ratunkowych nie uwzględnia tak dużej liczby porad. I mamy z tego powodu straty - wyliczała dyr. szpitala kolejowego Mirosława Borowiec. Agnieszka Osińska, rzeczniczka DSK w Lublinie: - U nas aż ok. 70 proc. pacjentów, którzy nocami i w święta otrzymują pomoc, nie wymaga hospitalizacji, lecz jedynie konsultacji lekarza rodzinnego, pediatry.

Dlatego szpitale także cieszy zapowiedź zmian w nocnej opiece lekarskiej. Według
projektu, mogłyby one obok praktyk dyżurnych i pogotowia zakontraktować tego typu porady. Wtedy za udzielanie pomocy chorym z gorączką czy bólem ucha otrzymywałyby dodatkowe pieniądze. Zmiany w przepisach przewidują też, że to pacjenci decydowaliby o tym, do której sprawującej nocną opiekę placówki pójdą się leczyć. Teraz lekarze rodzinni dokonują za nas tego wyboru.

Wiadomości

Komentarze (0)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Brak komentarzy. Możesz być pierwszy!